Goście

Translate

środa, 15 czerwca 2016

Howleen Wolf...repaint ooak doll ... :)

No i wreszcie Howleen doczekala sie przerobki ;) Juz dawno mialam ochote ja przemalowac ale zawsze w koncu siegalam po jakas inna lalke ;)

Bardzo delikatna i filigranowa Howleen to prawdziwy slodki wilczek malolat ;) Ja oczywiscie dalam sobie spokoj z wilczymi klami i wymalowalam ja na "normalnie" -jak zwykle u mnie...

Mam nadzieje ze Wam sie spodoba

Pozdrowienia :)









poniedziałek, 13 czerwca 2016

Draculaura... repaint ooak doll... :)

Draculaura przyjechala razem z Wiola do mnie  w celach odnowy biologicznej...tudziesz operacji plastycznej zwanej repaintem :)

Obydwie lale malowalo sie bardzo dobrze i jutro juz prawdopodobnie odjada do swoich wlascicielek :D

Dzis Draculaura ...mam nadzieje ze Wam sie podoba :) Mojej corce zdecydowanie przypadla do gustu i mam jej wymalowac taaaaaka sama :D Aga zgadzasz sie???

Na zdjeciach Draca na ostatnio niesmiertelnie waznym dla mnie przedmiocie ...przy fotografowaniu lalek mianowicie rozowym pudelku... :P

Pozdrowienia :*







niedziela, 12 czerwca 2016

Wiola...ooak repainted EAH doll... :)

Inka pozwolila wiec pokazuje jej zrepaintowana laleczke obok jej siosty Raven :)

Wiola ma zgodnie z zyczeniem fiolkowe oczy i delikatne usta..zreszta zobaczcie same :)
Mam nadzieje ze sie Ince spodoba jej fioletowa dziewczyna :)

Pozdrowienia :)




 i tutaj obie dla porownania :)



sobota, 11 czerwca 2016

Raven ... EAH rapaint ooak doll... :)

to moja druga zrepaintowana Raven...
pierwsza pokaze dopiero jak dotrze do swojej wlascicielki :)

Zdecydowanie lubie przemalowywac EAH...maja buzie ,ktore tchna optymizmem i inspiracja :)

Mam nadzieje ze Wam rowniez sie spodoba. Serdecznosci :)




niedziela, 5 czerwca 2016

Zachariasz...mini OOAK Baby ... :)

Witajcie :)
Pourlopowalam sie troche ale juz wrocilam i czas najwyzszy cos opublikowac na moich blogach :) Bylismy w Polsce i bardzo milo spedzilismy czas na lonie rodziny :D Ale wszystko dobre szybko sie konczy wiec oto jestem z powrotem ;)

Malo mnie na blogach ale w przerwach w robotkowym transie bede zagladac -obiecuje :)

Nie modelowalam juz od wiekow...sama nie wiem dlaczego...chyba zmeczenie materialem mnie dopadlo... i zachwyt repaintem...

Ostatnio znow wrocil ten niepokoj, ciekawosc co tym razem wyloni sie z bezksztaltnej masy... laskotanie w opuszkach palcow...uwielbiam to ... A szczegolnie ten ostatni etap kiedy patrze na gotowe dzielo...i czuje usmiech i cieplo w sercu :)

Zachariasz...oto on ...ok 15 moze 16 cm malec wymodelowany z prosculpt. Wloski z welny owcy tybetanskiej koloru dojrzalej polskiej pszenicy :) Oczy szare jak morze tuz przed burza patrza ciekawie na swiat...sa oczywiscie wykonane przeze mnie .

Ubranko wyszlo z pod raczek Ani . Aniu wreszcie kombinezon doczekal sie swojej premiery... Dziekuje jeszcze raz :)

Pozdrawiam niedzielnie i deszczowo