Goście

Translate

czwartek, 2 lutego 2017

Usmiech Mona Lisy... :)

Witajcie,
z taka lalunia Heidi Ott jeszcze sie nie spotkalam...nie zebym byla jakas znawczynia ale nawet w naszym poczciwym necie zwykle widze laleczki z zamknietym buziakiem :)

Pomalowalam najlepiej jak umialam choc bylo to nader trudne. Bo czasem sie zdarzy ze jakas lala ma dosc nierowny mold. Mam nadzieje ze wam przypadnie do serca :)

Pozdrowienia :)



10 komentarzy:

  1. Tienen una mirada dulce.
    Un abrazo
    Maite

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ona ma po prostu nieco dziwny układ szczęki w stosunku do całej twarzyczki. Ale to co Ty zrobiłaś jest świetne. Nidy jeszcze nie widziałam w naturze tych lalek.
      Miłego;)

      Usuń
    2. Dziekuje <3 No dziwna bardzo ma ta buzie...oczodoly takie opadajace...

      Usuń
  2. wolę te zakmniętouste :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ula, zrobiłaś aparat na zęby, czy mi się zdaje? Laleczka ma rzeczywiście trochę dziwna buzię, ale Twój malunek fantastyczny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest tylko cien.Nie robilam apartu na zeby :) Ciezko ja bylo sfotografowac zeby cala buzia nie wygladala jak na obrazie Salvadore Dali ;)

      Usuń
  4. Wygląda bardzo żywo i naturalnie i podoba mi się:)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za odwiedziny i każde miłe słowo komentarza :*